Wyszukiwanie słów kluczowych
Sie21

Wyszukiwanie słów kluczowych

  Miliony użytkowników korzysta z wyszukiwarek internetowych w celu odnalezienia różnych informacji, np. produktów czy usług, których potrzebują. Dlatego stworzenie listy słów kluczowych, których używają nasi klienci, pozwoli nam pojawić się właśnie wtedy, kiedy potencjalny klient będzie szukał naszego produktu. Dlaczego słowa kluczowe odgrywają tak istotną rolę? Słowa kluczowe odpowiednio dobrane powodują wiele pozytywnych skutków dla prowadzonej przez nas działalności gospodarczej. Słowa kluczowe pozwalają odpowiedzieć klientom na ich zapytania czy pozwalają stworzyć lepszą treść na naszej stronie internetowej. Słowa kluczowe pozwalają przede wszystkim zaistnieć w internecie. Mają także bardzo duże znaczenie podczas tworzenia kampanii AdWords. Odpowiednio dobrane pomagają również zwiększyć liczbę klientów oraz czytelników. Jak ustalić właściwe słowa kluczowe? Na samym początku powinno się stworzyć ogólny spis słów kluczowych. W celu sporządzenia takiego spisu słów należy postawić się na miejscu naszego klienta, który poszukuje danego produktu lub usługi. Warto się zastanowić nad frazami, jakie mógłby on wpisać w celu odnalezienia naszego produktu. Przygotowaną w taki sposób listę należy poddawać ocenie i ewentualnej modyfikacji. Przy ustalaniu słów kluczowych pamiętajmy o tym, że nasi klienci mogą nie znać profesjonalnego słownictwa, jakie funkcjonuje w naszej branży, więc unikajmy fachowej terminologii. Nasza uwaga powinna być skierowana zawsze na klientów, ponieważ produkty czy usługi są przeznaczone właśnie dla nich.Dodatkowo powinniśmy wspomóc się narzędziami, dzięki którym dowiemy się, w jaki sposób użytkownicy internetu wyszukują dane produkty, jakie są trendy i ile razy dana fraza była wyszukiwana w internecie. Narzędzia przydatne do ustalania słów kluczowych Planer słów kluczowych Google AdWords – to bardzo popularne narzędzie, które jest dostępne za darmo. Narzędzie jest zalecane do wyszukiwania słów kluczowych. To z niego dowiemy się ile razy dana fraza była wyszukiwana i czy jest ona konkurencyjna czy też nie. Keywordtool.io – to narzędzie przydatne do znajdowania długich ogonów. Długi ogon to wielowyrazowe słowa kluczowe. Narzędzie stanowi alternatywę dla Google Keyword Plannera. Podpowiada słowa kluczowe w oparciu o autouzupełnianie w wyszukiwarce Google. Ubersuggest – to narzędzie, które również pomaga w ustaleniu długiego ogona. Proponuje słowa kluczowe na podstawie wielu czynników, na przykład języka używanego przez odbiorcę. Soovle – to narzędzie, które przedstawia propozycje słów kluczowych w oparciu o Google, Wikipedię, Amazon, Yahoo, YouTube, Bing oraz inne. Pozwala w sposób bardzo prosty uzyskać najlepsze słowa kluczowe. Wszystkie powyższe narzędzia są bezpłatne. W ustaleniu słów kluczowych mogą być przydatne same wyszukiwarki, ponieważ gdy zaczynamy w nich pisać, otrzymujemy propozycje w oparciu o to, co wpisują użytkownicy. Innym istotnym narzędziem mogą być fora dyskusyjne. W badaniu skuteczności naszych słów kluczowych pomogą nam następujące narzędzia: Google Trends, Google Search Console. Dobranie odpowiednich słów kluczowych, odpowiednie narzędzia do ich ustalenia i właściwe narzędzia do badania ich skuteczności to bardzo dobry krok w stronę budowania właściwej strategii marketingowej w...

Czytaj dalej
Szacowany czas czytania tekstu – za i przeciw
Lip21

Szacowany czas czytania tekstu – za i przeciw

Ostatnio na stronach internetowych coraz częściej pojawia się informacja o szacowanym czasie czytania (estimated read time). Dostępne są np. odpowiednie wtyczki do WordPress. Niektóre serwisy informacyjne dodają tę informację nad artykułami. Producenci czytników również wprowadzili takie rozwiązania w swoich urządzeniach. Jednak opinie na temat celu i sensu stosowania tej funkcji są dość zróżnicowane. Argumenty za… Zwolennicy twierdzą, że gdy czytelnik widzi interesujący nagłówek, a przy tym wie z góry, ile czasu zajmie mu przeczytanie tekstu, jest większe prawdopodobieństwo, że w ten nagłówek kliknie. Argumentują, że ma to znaczenie psychologiczne. Chodzi tu o tak zwany paradoks wyboru – im więcej mamy dostępnych informacji i opcji, tym trudniej nam wybrać i źle się z tym czujemy. Im szybciej możemy wybrać, tym bardziej jesteśmy zadowoleni – a im więcej wiemy o czymś zanim dokonamy wyboru, tym łatwiej jest nam zawęzić zakres możliwości i podjąć decyzję. Oczywiście kluczową kwestią jest tu zarządzanie czasem. Jeśli mamy np. pięć minut przerwy w pracy, raczej zdecydujemy się na przeczytanie krótkiej notki na blogu, a nie będziemy zaczynali długiego artykułu naukowego. Możemy też zdecydować, że zapiszemy sobie tekst do późniejszego przeczytania (umożliwiają to niektóre przeglądarki i wtyczki do nich). Wskazuje się, że dodanie szacowanego czasu czytania przyczynia się do większego zaangażowania w treść. Brian Cray, inżynier oprogramowania w Apple, stwierdził, że wprowadzenie tej funkcji na jego stronie zwiększyło całkowity czas na niej spędzony o 13,8%. … i przeciw Z kolei przeciwnicy twierdzą, że zapotrzebowanie na taką funkcję jest swoistym znakiem czasów, który może być odbierany jako zjawisko smutne, a nawet nieco przerażające. Sugeruje, że czytelnik jest tak zajęty i/lub tak leniwy, że szkoda mu poświęcić nawet dodatkowych kilku minut na czytanie i rezygnuje z potencjalnie ciekawego tekstu, gdy wydaje się on za długi. Problemem może być też niechęć niektórych autorów tekstów do takich statystyk. Zdarza się, że ktoś poświęca wiele czasu (dni, a nawet tygodni) na pisanie artykułu i wyszukiwanie materiałów, a potem widzi, że czytelnik ma nad tym artykułem spędzić zaledwie kilkanaście minut. Może to na niego wpływać demotywująco, a nawet zostać odebrane jako brak szacunku dla jego wkładu pracy. Poza tym liczniki czasu czytania nie zawsze są miarodajne, gdyż opierają się na średnim tempie czytania, podczas gdy różnice między użytkownikami bywają pod tym względem znaczne. Bardzo dużo zależy też od samej treści. Jest oczywiste, że tekst tekstowi nierówny, a jego odbiór zależy w znacznym stopniu od samego użytkownika – jego wiedzy, zainteresowania, przekonań itp. Na przykład, dość krótki tekst z dziedziny prawa, pełen fachowej terminologii, może być interesujący, a przy tym całkowicie zrozumiały dla prawnika – załóżmy, że czas czytania w tym przypadku wyniesie kilkanaście minut. Natomiast czytelnik, którego wykształcenie nie ma nic wspólnego z...

Czytaj dalej
Przydatne narzędzia dla blogerów
Kwi20

Przydatne narzędzia dla blogerów

Pisanie bloga może dziś rozpocząć właściwie każdy, kto ma na niego jakiś ciekawy pomysł. Fachowa wiedza nie jest niezbędna, ale warto poznać kilka przydatnych narzędzi, które blogowanie uczynią łatwiejszym i skuteczniejszym. Aby blog miał jak największy zasięg, należy dokładnie poznać profil odwiedzających go użytkowników. Temu służy Hotjar, dzięki któremu można śledzić jak poruszają się oni po witrynie, które rzeczy najbardziej ich ciekawią, a które im przeszkadzają. Takie dane pozwolą stworzyć stronę bardziej przejrzystą, łatwiejszą w obsłudze i ciekawszą. Facebook Audience Insights pozwoli natomiast sprawdzić jakie zainteresowania mają użytkownicy witryny. Jest to narzędzie bezpłatne, umożliwia śledzenie zachowań z uwzględnieniem konkretnych kryteriów – wieku, demografii, zawodu itp. Keyword.io to serwis, w którym można sprawdzić słowa kluczowe, jakie wpisują użytkownicy wyszukując dane zapytania. Jest to narzędzie przydatne w pozycjonowaniu, ponieważ dzięki tej wiedzy wątki będące przedmiotem zainteresowania użytkowników można następnie poruszać na swoim blogu, zwiększając tym samym liczbę wejść. Aby blog prezentował się dobrze wizualnie, nie można zapominać o właściwej obróbce zdjęć. Do tego służy popularny Photoshop lub Canva. Pozwalają one nie tylko edytować zdjęcia, ale tworzyć grafiki od zera. W Canvie znajdziemy wiele gotowych szablonów, które są kompatybilne z najpopularniejszymi portalami społecznościowymi, jak Facebook i Instagram. Szablony te można dostosować do własnych potrzeb. Bez względu na to, jak ciekawe teksty umieszczamy na blogu, nie obejdzie się on bez zdjęć. O ile jesteśmy zapalonymi fotografami, możemy korzystać z własnych prac, chociaż pewnie i tak prędzej czy później pojawi się temat, który trudno nam będzie w ten sposób zilustrować. Z pomocą przychodzą banki zdjęć, które oferują nieskończone ilości fotografii. Należy zwracać uwagę na licencję oraz prawa do wykorzystywania zdjęć. Blogerzy korzystają często z CCO. Jest to licencja, która umożliwia wykorzystywanie zdjęć w celach zarówno prywatnych, jak i komercyjnych. Niezmiernie ważne w osiągnięciu jak największego zasięgu jest odpowiednie pozycjonowanie strony. W tym celu warto zainstalować sobie wtyczkę SEO, np. Yoast SEO, która w sposób przejrzysty pomoże dostosować umieszczane na blogu treści do wymagań SEO, m. in przez sprawdzanie czytelności wpisu, przypominanie o nagłówkach, sugerowanie...

Czytaj dalej
Czym jest evergreen content?
Mar08

Czym jest evergreen content?

Evergreen content to w skrócie treść nieśmiertelna, nieulegająca przedawnieniu. Jest to taka treść, która jest zawsze aktualna, zawsze przydatna i często się do niej wraca, jest zawsze interesująca i cieszy się ogromną popularnością przez długi czas. To treść, która jest kopalnią wiedzy dla odbiorców, z tematem, który wyjątkowo ich interesuje. Strona dzięki tej treści rośnie w siłę, gdyż osiąga coraz większe zasięgi. Evergreen content to element rzeczywistości, który ma charakter uniwersalny. Treści te są przydatne zawsze, nie trzeba ich często zmieniać, są wartością dodaną na długie lata, są bowiem zawsze świeże i nigdy nie tracą swojej wartości i ważności. Przeciwieństwem evergreen content jest content okolicznościowy, związany z wydarzeniami bieżącymi, takimi jak newsy, nowinki o modzie. Artykuły takie bardzo angażują odbiorców, ale mają siłę tylko przez chwilę, szybko gasną i odchodzą w niepamięć. Można efektywnie wykorzystać evergreen content stosując się do kilku zasad. Ponadczasowy content musi być podstawą witryny i zasadniczą wartością biznesu. Nowo powstała treść musi być szczegółowa, perfekcyjnie przygotowana, szczegółowo zaplanowana i opublikowana, przez co może być kosztowna, jednak w kontekście długoterminowej publikacji jest opłacalną inwestycją. Często jest to jeden taki materiał o ponadczasowym charakterze. Evergreen content tworzy się w taki sposób, aby przyciągał linki z zewnątrz, więc należy go zopytamlizować pod kątem wyszukiwarek internetowych. Taki content musi mieć bezpośredni wpływ nie tylko na większy ruch na stronie i jej pozycjonowanie, ale także na budowanie wizerunku, tworzenie list mailingowych, zwiększenie ilości zamówień na produkty czy usługi. Efektywny evergreen content musi spełniać przede wszystkim cele biznesowe i musi żywo interesować odbiorców. Główne cele evergreen content to zjednywanie sympatii, przychylności i zaufania odbiorców. Pamiętajmy też, że nawet najlepszy evergreen content musi być aktualizowany, przynajmniej raz w...

Czytaj dalej
Jak Google karze witryny niezgodne z zasadami pozycjonowania?
Lut08

Jak Google karze witryny niezgodne z zasadami pozycjonowania?

Wyszukiwarka Google jest nieocenionym narzędziem dotarcia do grupy docelowej, więc właścicielom stron bardzo zależy, by dobrze się one pozycjonowały. Można to osiągnąć na wiele sposobów; jednak niektóre z nich są niezgodne z zasadami Google i traktowane jako nadużycia, więc stosowanie ich może nas narazić na kary. Zacznijmy od rozróżnienia między white SEO i black SEO. White (białe) SEO to techniki dozwolone, zgodne ze wskazówkami Google dla webmasterów. Natomiast black (czarne) SEO to techniki niedozwolone; ich przykłady to kopiowanie treści, tworzenie stron MFA (Made for AdSense, zawierających tylko reklamy AdSense i kopie wyników wyszukiwania), tworzenie tysięcy subdomen, ukrywanie tekstu i linków, a także tzw. cloaking, czyli prezentowanie innej treści w wyszukiwarce, a innej użytkownikom. I właśnie za stosowanie black SEO mogą grozić różnego rodzaju sankcje, które pokrótce opisujemy poniżej. Ban to najwyższy wymiar kary. Nakładany jest on bardzo rzadko i wyłącznie za zawartość domeny, a nie linki przychodzące. Jest to całkowite usunięcie strony z wyników wyszukiwania. Aby ban został zdjęty, należy zidentyfikować jego przyczynę i usunąć z witryny wszystkie elementy niezgodne z regulaminem Google. Następnie należy skorzystać z formularza o nazwie „Request for re-inclusion” i cierpliwie czekać na rozpatrzenie naszego wniosku, co niestety może potrwać dość długo. Sandbox to filtr nakładany przez Google za nadużywanie linków z anchor textem (jest to tekst, pod którym ukryty jest link, a zarazem fraza, na którą pozycjonuje się stronę docelową). Po wprowadzeniu filtru wyszukiwarka nie bierze pod uwagę określonego anchor textu czy słowa kluczowego. Webmasterzy nie są o tym informowani, lecz można to podejrzewać, gdy np. strona spadła w wynikach wyszukiwania Google, a w innych wyszukiwarkach jest nadal wysoko, ewentualnie gdy nie widać jej w wyszukiwaniu prostym, natomiast dobrze się wyszukuje z użyciem operatorów zaawansowanych. Witryna może tkwić w Sandboxie nawet 12 miesięcy; aby kara została zdjęta, należy zmniejszyć udział filtrowanej frazy w anchor textach. Natomiast aby zapobiec wylądowaniu w Sandboxie, linki powinny być rozsądnie rozłożone w czasie; nie należy też używać zbyt często tego samego anchor textu (nie powinien on występować w więcej niż ok. 50% linków). Aging Delay to strategia stosowana przeważnie wobec nowych stron, których twórcy starają się je szybko wypozycjonować za pomocą mnóstwa linków. Zdarza się, że nowa strona otrzymuje tzw. Fresh Site Bonus (podwyższenie pozycji w wynikach, by strona mogła zaistnieć; trwa to od kilku dni do kilku tygodni), a następnie jej pozycja nagle spada; mimo wysokiego wskaźnika PageRank strona taka jest znacznie niżej w wynikach wyszukiwania niż można by się spodziewać. Ma to na celu przeciwdziałanie manipulowaniu wynikami wyszukiwania. Aging Delay może potrwać do 7-8 miesięcy i nie dotyczy wszystkich stron. Paragraf 31 polega na nagłym spadku pozycji witryny w wynikach o dokładnie 30 miejsc. Według hipotez jest...

Czytaj dalej
Jak tworzyć teksty reklamowe na stronę internetową – AIDA i AIDAL
Gru07

Jak tworzyć teksty reklamowe na stronę internetową – AIDA i AIDAL

Skróty AIDA i AIDAL oznaczają kolejne reakcje klienta na produkt, usługę czy stronę internetową. Jak to działa w praktyce, jeśli chodzi o teksty w internecie? O tym piszemy poniżej. Angielski akronim AIDA można rozszyfrować jako: Attention – uwaga; Interest – zainteresowanie; Desire – potrzeba; Action – akcja, działanie. Do skrótu AIDA nieraz dodaje się jeszcze L, które znaczy Loyalty – lojalność. Obecnie najczęściej używa się skrótu anglojęzycznego, ale można wspomnieć, że jeszcze przed wojną został on przetłumaczony na polski przez Tadeusza Krzyżewskiego jako UZDA – uwaga, zainteresowanie, dążenie, akcja. Uwaga Należy przyciągnąć uwagę czytelnika już na samym początku, gdy zaczyna on pobieżnie przeglądać (skanować) tekst. Zadbajmy więc o nagłówek, na podstawie którego czytający zwykle wyrabia sobie zdanie na temat artykułu i decyduje, czy w ogóle warto go przeczytać. Powinien być zwięzły, interesujący, a przy tym adekwatnie reprezentować to, o czym opowiada tekst. Kolejnym elementem, który może przyciągnąć czytelnika, są zdjęcia i rysunki – wysokiej jakości, dopasowane do treści, a zarazem w jakiś sposób intrygujące (zaskakujące, nietypowe, śmieszne, skłaniające do refleksji itp.). Zainteresowanie Gdy już udało nam się zdobyć uwagę odbiorcy, następnym zadaniem jest utrzymanie jego zainteresowania. Przede wszystkim nasz artykuł powinien być przejrzysty i łatwy w odbiorze, nie zniechęcać do czytania samą swoją formą. Jak to osiągnąć? Tekst podzielony na części, ze śródtytułami, na których wzrok czytelnika może się zatrzymać, jest zwykle uznawany za łatwiejszy w odbiorze niż ciągły. Jeśli wymieniamy kilka elementów, aspektów sprawy itp., dobrze jest stosować wypunktowanie zamiast wyliczania ich wszystkich jednym ciągiem w bardzo długim zdaniu. Aby czytelnik zapamiętał treści, na których nam zależy, możemy wyboldować słowa kluczowe. Zdania powinny w miarę możliwości być krótkie i pisane zrozumiałym językiem, bez nadmiaru żargonu i fachowej terminologii (chyba że zwracamy się do specjalistów z jakiejś dziedziny). I jeszcze jeden aspekt, który czasem uznaje się za drugorzędny, ale zaniedbanie go może działać odstraszająco na niektórych czytelników i źle świadczyć o samym twórcy tekstu – poprawność językowa. Odbiorca, który przy co drugim zdaniu musi się zastanawiać „co autor miał na myśli” (bo np. zabrakło przecinka w kluczowym miejscu i cały sens zdania się zmienił), raczej nie będzie skłonny przeczytać artykułu do końca. Jeśli natomiast chodzi o zawartość, możemy ją wzbogacić o historie z życia i konkretne przykłady – dzięki temu czytelnik może sobie lepiej wyobrazić, o co chodzi w tekście i odnieść to do własnego doświadczenia. Potrzeba Powinniśmy sobie uświadomić, że odbiorca zapewne trafi na naszą stronę internetową kierowany jakąś konkretną potrzebą – uzyskania informacji, skorzystania z określonej usługi, czy też zakupu towaru. Powinniśmy przekonać go, że to właśnie my potrafimy tę potrzebę spełnić i uświadomić go, że jeśli zdecyduje się na naszą ofertę, będzie miał z tego korzyści....

Czytaj dalej
Strona 1 z 812345...Ostatnia »