Marketing szeptany w internecie
Kwi29

Marketing szeptany w internecie

40% nabywców przed zakupem produktu w internecie zwraca uwagę na jego opinie – wynika z raportu „Costumer Listening 2.0”. Nic w tym dziwnego, że marki chcą istnieć ze swoimi wyrobami w toku dyskusji omawiających problemy, które te produkty mogą rozwiązać. Nie zawsze jednak da się skłonić rzeczywistych odbiorców do dzielenia się swoim zdaniem w internecie. Na ten problem odpowiada marketing szeptany, który oferuje wiele agencji i freelancerów. Jak robić to dobrze? Niestety nie jest łatwo prowadzić dobry marketing szeptany. Wiele marek w przeszłości decydowało się wybrać drogę na skróty. Pod opisami produktów pojawiały się fałszywe opinie, a w tematycznych wątkach na forach czy w komentarzach pod artykułami nachalne reklamy. Odbiorcy jednak bardzo łatwo wychwytują fałsz i nieodpowiednio prowadzona szeptanka może przynieść więcej szkody niż pożytku. Na czym polega marketing szeptany? Marketing szeptany to inaczej „buzz marketing”. Polega on na tym, żeby tworzyć jak najbardziej naturalne i profesjonalne opinie o produkcie i zamieszczać je na forach internetowych, blogach, w komentarzach pod artykułami, na wizytówkach Google i w mediach społecznościowych. Prawdziwą sztuką jest, aby wpis był stworzony tak, aby brzmiał jak opinia prawdziwego użytkownika. Ton musi być oczywiście pozytywny, a produkt rekomendowany. Jednak opinia nie może być nadmiernie wychwalająca, bo od razu rodzi podejrzenie o sztuczność. Ważne jest, aby podać merytoryczne argumenty, które pokażą, że produkt był rzeczywiście stosowany. Marketing szeptany – wady i zalety Zaletą marketingu szeptanego na pewno jest to, że klienci chętniej uwierzą w pozytywne opinie prawdziwych użytkowników niż w typowy przekaz reklamowy (reklamy czy wpisy sponsorowane). Relatywnie łatwo jest dotrzeć do grupy docelowej, o ile tylko zamieszcza się wpisy w tematycznych wątkach (na forach, blogach czy w mediach społecznościowych). Dużo skuteczniejszy będzie marketing szeptany, jeśli pod pytaniem na grupie ślubnej o pomysły na podarunki dla gości „zareklamuje się” firma oferująca personalizowane magnesy niż gdy pod artykułem analizującym sytuację na rynku nieruchomości skomentuje „klient” firmy windykacyjnej. Kolejnym plusem marketingu szeptanego jest to, że jest on relatywnie tani. Zazwyczaj agencje reklamowe albo freelancerzy oferują pakiety, zawierające przygotowanie i umieszczenie określonej liczby opinii. Będzie to o wiele tańsze niż np. wyprodukowanie spotu reklamowego. Główną wadą szeptanki jest ogromna wrażliwość na nią potencjalnych klientów. Jeśli wpisy są przygotowywane nieumiejętnie, to od razu widać, że jest to nieudolna reklama, a nie prawdziwa opinia. Szczególnie jeśli jest ich w internecie sporo, to firma może o wiele więcej stracić na wizerunku niż zyskać. Jakich błędów unikać? Aby marketing szeptany przyniósł oczekiwane korzyści, trzeba przede wszystkim wybrać odpowiedniego autora. Zamiast niedoświadczonej osoby lepiej wybrać taką, która ma już historię na danym forum lub wystawiła wiele różnych opinii na Google. Dzięki temu będzie ona bardziej wiarygodna. Pierwszy wpis z reklamą może budzić podejrzenia innych użytkowników. Posty powinny...

Czytaj dalej
Plan contentowy – jak stworzyć?
Mar31

Plan contentowy – jak stworzyć?

Skuteczny content marketing jest połączeniem Public Relations, SEO i taktyk lead generation oraz sprzedażowych. Z tego powodu niezwykle istotny jest plan publikowanych treści (plan contentowy), który poskutkuje dotarciem do odpowiednich odbiorców i zwiększy ruch w witrynie. Dobra organizacja pracy to już połowa sukcesu. Potwierdza się to chociażby w przypadku regularnego publikowania treści w internecie. Niestety, aby wysiłki w ramach content marketingu procentowały, niezbędne jest bieżące dostarczanie czytelnikom i wyszukiwarce Google treści odpowiednio wysokiej jakości. A najlepiej w oparciu o plan publikowanych treści, czyli plan contentowy. Przygotowanie planu contentowego z pewnością jest podstawą skutecznego content marketingu, która dostarcza jednocześnie informacji na temat rodzaju, terminu i sposobu przekazu danego contentu. Jednak do tego rodzaju działań można przystąpić dopiero wtedy, gdy w wyniku przeprowadzonej analizy contentowej posiada się wyznaczone cele i opracowaną strategię, określone są rezultaty do osiągniecia, wiadomo, kim są klienci, gdzie można ich znaleźć i jakich treści oczekują. Jakie efekty można osiągnąć dzięki dobremu planowi contentowemu? Z pewnością lepsze pozycje w wyszukiwarce, większy ruch na stronie, precyzyjne dotarcie do klientów, dzięki czemu wartość ruchu znacznie wzrośnie. Nie ilość, ale jakość! Jak stworzyć dobry plan contentowy? Na początku najlepiej zaplanować maksymalnie trzy drogi komunikacji z odbiorcami. Bowiem nie chodzi o to, by być wszędzie, a przy tym prowadzić komunikację sporadycznie, chaotycznie i mało merytorycznie. Lepiej wykorzystać mniej dróg komunikacji, ale oprzeć komunikację na contencie wnoszącym dużą wartość oraz budującym relację i zaangażowaną społeczność. Podstawą wartościowa treść W treści odbiorca powinien znaleźć to, czego szuka, należy więc dostarczyć mu taki content, żeby zrealizować cel. Kluczowa jest więc wartościowa treść, dopasowana do oczekiwań grupy docelowej. Najbardziej przydatne są takie treści, które rozwiązują pojawiające się problemy i evergreeny, czyli teksty, które zawsze są aktualne i ważne dla odbiorców (np. zawierają podstawowe informacje z danej branży, których znajomość jest kluczowa). Optymalizacja pod kątem SEO Planując publikację treści (posty, artykuły) należy pamiętać, że nawet najlepsza treść to jedynie pół sukcesu w sytuacji, gdy odbiorca nie ma szans na jej znalezienie. Z tego powodu istotne jest używanie odpowiednio dobranych słów kluczowych i optymalizacja tekstów pod kątem SEO. Aby znaleźć najlepsze słowa kluczowe, można posłużyć się jednym z narzędzi do planowania słów kluczowych bądź przykładowo Generatora tematów – nowej funkcjonalności SEMSTORM. Użycie odpowiednich słów kluczowych i optymalizacja wpisów blogowych pod kątem SEO wpłyną pozytywnie na pozycję strony na liście wyników wyszukiwania. To kolejny czynnik, dzięki któremu odbiorca znajdzie treści, których poszukuje, a dodatkowo wygeneruje ruch organiczny z...

Czytaj dalej
Robot indeksujący (web crawler)
Lut19

Robot indeksujący (web crawler)

Roboty indeksujące gromadzą informacje na temat witryn, pełniąc tym samym ważną rolę w ich indeksowaniu. Są wykorzystywane przez wyszukiwarki internetowe. Warto wiedzieć, że działanie robotów indeksujących można kontrolować. Czym są roboty indeksujące? Roboty indeksujące wykorzystywane są przez wyszukiwarki do zbierania informacji na temat stron internetowych. Web crawler sprawdza zarówno strukturę i kod strony, jak i jej zawartość oraz aktualizacje. Dodatkowo roboty mogą tworzyć kopie stron, tzw. mirrory. Informacje uzyskane w czasie „crawlowania” są wykorzystywane do określania wartości strony dla użytkownika, a tym samym ustalaniu pozycji witryny w wyszukiwarce. Nie oznacza to jednak, że każda strona sprawdzona przez robot zostanie umieszczona w wynikach wyszukiwania. Pracę robota indeksującego w witrynie można kontrolować, umieszczając plik tekstowy robots.txt lub korzystając z tagu meta. Plik robots.txt jest sprawdzany przez web crawler w pierwszej kolejności. Z tego powodu warto umieścić w nim dyrektywy, która przekierują jego działania na podstrony istotne z punktu pozycjonowania strony i jednocześnie zablokować dostęp do mniej ważnych podstron. Przykłady robotów indeksujących Ze względu na ważną funkcję w procesie indeksowania stron, roboty wykorzystywane są przede wszystkim przez wyszukiwarki. Każda z nich posiada najczęściej własnego crawlera. Wyróżnić można robota MSN, Bing czy Yahoo!. Najbardziej znany robot indeksujących należy do Google. Web crawler o nazwie Googlebot przechodzi między stronami za pomocą umieszczonych na nich linków. Web crawler wyszukiwarki Google indeksuje strony za pomocą dwóch technik – techniki deep crawl oraz fresh crawl. Pierwsza z metod wykorzystywana jest średnio co miesiąc. Za każdym razem robot odwiedza wszystkie odnośniki znajdujące się na stronie i dodaje je do indeksu. Celem techniki fresh crawl jest natomiast sprawdzenie aktualności na stronach internetowych. W takim przypadku odwiedzane są strony najczęściej...

Czytaj dalej
Marketing wirusowy (viral marketing)
Gru17

Marketing wirusowy (viral marketing)

Mimo że viral marketing szczególną popularnością zaczął cieszyć się w ostatnich latach, wraz z rozwojem kanałów social media, po raz pierwszy określenia użyto już w 1997 roku. Na czym polega marketing wirusowy? Marketing wirusowy odznacza się wysoką skutecznością. Technika polega na stworzeniu materiału reklamowego, który będzie udostępniany przez samych odbiorców poprzez sieci społecznościowe oraz komunikatory. Inaczej mówiąc, reklama będzie rozprzestrzeniała się wśród użytkowników internetu niczym wirus, bez bezpośredniego udziału marketingowców. Do marketingu wirusowego zaliczyć można zarówno materiały, który zdobyły popularność wśród użytkowników mimo braku takich założeń przez jego twórców, jak i reklamy kampanie z góry zaplanowane w technice wirusowej. Użytkownicy najchętniej dzielą się materiałami w formie video. Drugie miejsce zajmują formy graficzne. Niezależnie od nośnika, każdy viral powinien odznaczać się oryginalnością. Pod względem zawartości podzielić można je na dwa rodzaje: wartościowe dla użytkownika pod względem merytorycznym (w takich materiałach firmy dzielą się często branżową, praktyczną i trudno dostępną wiedzą) lub wzbudzające pozytywne emocje. W drugim przypadku treść powinna być zabawna, poruszająca lub inspirująca. To właśnie treści, które obok przekazu reklamowego zawierają również wartość dodaną dla dużej grupy użytkowników, rozchodzą się wśród nich najszybciej. Z tego powodu tworzenie materiału przeznaczonego do viral marketingu powinna poprzedzić analiza, która wskaże, jakie wartości najlepiej trafią do użytkowników. Nie można zapomnieć o różnicach kulturowych oraz mentalnych. Aby viral odniósł sukces, konieczne jest również umieszczenie go w odpowiednim, dopasowanym do grupy docelowej medium, poprzez które użytkownicy będą udostępniać je dalej. W dalszej fazie reklama może być przesyłana przez odbiorców także innymi drogami. Sposoby wykorzystania marketingu wirusowego Marketing wirusowy, ze względu na swój szeroki zasięg, umożliwia dotarcie do nowej grupy docelowej. Może być stosowany przy promocji istniejącej usługi czy produktu, a także budowie wizerunku firmy. Oprócz tego dobrze sprawdza się podczas wprowadzania nowej marki na rynek. Cechą tego typu promocji jest szybkość rozprzestrzeniania się, a także duży zasięg. W efekcie informacja o istnieniu nowej firmy błyskawicznie dotrze do konsumentów. Zaletą jest także niski koszt reklamy viralowej. Rezultaty kampanii wirusowej można również łatwo zmierzyć. Ocena efektów opiera się m.in. na analizie zasięgu w social mediach, komentarzy, liczby interakcji i kanałów social media, w których viral jest...

Czytaj dalej
Pliki cookie
Lis30

Pliki cookie

Czym są i co umożliwiają pliki cookies, czyli tzw. ciasteczka? Czy można wyłączyć automatyczne zapisywanie plików cookies podczas przeglądania stron internetowych? Pliki cookie (tzw. „ciasteczka”) to dane informatyczne, które podczas przeglądania stron są zapisywane przez przeglądarkę internetową na dysku użytkownika komputera bądź innego urządzenia w postaci niewielkiego pliku numeryczno-tekstowego. Pliki cookie przechowują m.in. unikalny numer służący do identyfikacji danej przeglądarki internetowej podczas jej aktywności, podstawowe dane na temat przeglądanych stron przeglądanych stron czy datę „ważności”, do której mają być przechowywane pliki w pamięci przeglądarki na urządzeniu lub komputerze. Do czego służą cookies? Najczęściej ciasteczka używane są m.in. w celu optymalizacji procesu korzystania ze stron internetowych. Pliki cookie dają stronom internetowym możliwość zapisywania preferencji użytkownika na danej stronie. Plik wykorzystywane są również przez reklamodawców. Zapisują m.in. informacje o przeglądanych witrynach, dzięki czemu istnieje możliwość dopasowania treści reklam do preferencji użytkownika, dostosowania częstotliwości ich wyświetlania (np. w celu uzyskania informacji, czy użytkownik widział już daną reklamę czy nie), a także zastosowania remarketingu dla określonej grupy odbiorców danej strony czy grupy stron (np. dla użytkowników, którzy odwiedzili daną stronę lub oglądali konkretny produkt w ostatnim czasie). Dzięki temu, że pliki cookie gromadzą dane statystyczne, które dają możliwość identyfikacji, w jaki sposób użytkownicy korzystają je stron internetowych, są wykorzystywane przez narzędzia analityczne takie jak Google Analytics i podobne w celu analizy ruchu na stronach czy preferencji użytkownika przy przeglądaniu stron. Dostarczają również twórcom stron cennych informacji pod kątem konieczności ulepszenia struktury i modyfikacji zawartości strony internetowej. Obowiązki twórców stron Od 22 marca 2013 roku, na podstawie nowelizacji ustawy o Prawie Telekomunikacyjnym (zwanej tzw. „ustawą cookies”), właściciele stron internetowych są zobligowani do informowania użytkowników o tym, że ich witryna wykorzystuje pliki cookies (chociażby w celu korzystania z Google Analitycs) za pomocą odpowiedniego komunikatu, jasno informującego użytkownika o zapisywaniu ciasteczek na urządzeniu użytkownika i ich wykorzystywaniu. Czy cookies muszą się zapisywać? Brak zmian w ustawieniach przeglądarki w zakresie zapisów „cookies” oznacza, że będą one zapisywane w urządzeniu użytkownika. Jednak użytkownik może tak skonfigurować przeglądarkę, by zablokować automatyczne akceptowanie plików cookie lub każdorazowo decydować o wysyłaniu swojej zgody na przesłanie pliku. Niestety, takie ograniczenia mogą utrudnić dostęp użytkownika do wszystkich lub większości funkcjonalności danej strony internetowej, a nawet zablokować możliwość korzystania z niej (np. wówczas nie jest możliwe zalogowanie się, czyli np. korzystanie ze np. skrzynki...

Czytaj dalej
HTTP a HTTPS – czym się różnią?
Paź29

HTTP a HTTPS – czym się różnią?

  Każdy adres internetowej strony w przeglądarce rozpoczyna się protokołem http albo https. Stanowią one nieodłączną część pełnego adresu URL. Warto wiedzieć czym one różnią się między sobą i dlaczego warto zdecydować się na ten drugi. Protokoły HTTP i HTTPS są związane z procesem przesyłania danych do internetowej sieci. Protokół HTTP domyślnie działa na 80 porcie. To protokół komunikacji użytkownika z serwerem, a jego cel to przedstawienie i zaprezentowanie treści ze wskazanej internetowej strony użytkownikowi, który przesłał żądanie. Po przesłaniu zapytania na serwer od klienta, otrzymuje on odesłane z serwera dane, np. treść. HTTP nie określa, jak dane z jednego punktu dotarły na drugi. Należy pamiętać, że nie przechowuje on danych. Przez to serwer nie jest obciążony nadmierną ilością danych i może działać szybciej. Protokół HTTPS to szyfrowana wersja HTTP i działa domyślnie na porcie 443. Szyfrowanie odbywa się poprzez protokół SSL lub TLS. Dzięki temu można uniknąć sytuacji przechwytywania danych albo dokonywanie w nich zmian. HTTPS stosuje się w adresach stron, które wymagają większego zaufania do serwera – np. przed adresem stron internetowych banków, sklepów internetowych, które umożliwiają płatność kartą kredytową, poczty internetowej czy portali społecznościowych. Protokół HTTP na stronie można zamieścić na HTTPS dzięki zakupowi i konfiguracji certyfikatu SSL. Aby osiągnąć wymagany efekt, czyli zwiększyć bezpieczeństwo i wpłynąć na pozycję strony w wyszukiwarce, wcześniej należy przeprowadzić konfigurację plików ze strony i wprowadzić przekierowanie 301, zapewniając tym samym bezpieczeństwo użytkowników oraz ich danych w sieci. HTTP i HTTPS – różnice HTTPS to połączenie szyfrowane, dzięki czemu przesyłanie danych jest trudniejsze do przechwycenia, do tego nie można dokonywać żadnych zmian podczas ich transferowania. W przypadku portu HTTP jest większe prawdopodobieństwo, iż dane mogą zostać przechwycone przez niepowołane osoby i wykorzystane na niekorzyść użytkownika. Różnica między portem HTTP i HTTPS wpływa na bezpieczeństwo w sieci. Protokół HTTP nie definiuje jakiegokolwiek sposobu, dzięki któremu transmituje się wskazane dane do wyszukiwarki internetowej z serwera. Przez to jest prawdopodobieństwo przechwycenia informacji, które są przesyłane. Niezależnie od prowadzonej strony należy dbać o bezpieczeństwo użytkowników przez odpowiednie zabezpieczania przesyłanych informacji, do których wykorzystuje się wskazany protokół. Co więcej, coraz częściej można zauważyć, że przy internetowych przeglądarkach (m.in. Chrome) obok adresu URL w przypadku protokołu HTTP jest komunikat o braku certyfikatu SSL. To skutek długofalowej polityki Google, której celem jest rozpowszechnienie korzystania z HTTPS, który znacznie zwiększa bezpieczeństwo korzystania ze stron internetowych. Strony z protokołem HTTP są określone jako potencjalnie niebezpieczne, a to zdecydowanie zmniejsza zaufanie ich użytkowników i zniechęca do ich...

Czytaj dalej