Czym jest micro content i do czego jest przydatny?

Treści przyjazne wyszukiwarkom internetowym

fot. Ivelin Radkov/bigstockphoto.com

Micro content to jedno z nowszych, a zarazem bardzo popularnych pojęć związanych z publikowaniem treści w internecie i zdobywaniem wirtualnych zasięgów. Warto się z nim zapoznać. Zwłaszcza jeśli projektujemy strony www lub tworzymy materiały, które trafiają do sieci. Micro content to klucz do uchwycenia i podtrzymania uwagi odbiorców. Niezależnie od tego, czy coś sprzedajemy, czy po prostu chcemy docierać z przekazem do jak najszerszego grona, micro content może nam w tym pomóc. Zobaczmy, w jaki sposób i o co właściwie chodzi w tym podejściu.

Multiscreening, brak skupienia i rozpraszacze

Coraz większy udział internetu w naszej codzienności w połączeniu z rozwojem technologii sprawiły, że jesteśmy non stop online. Wielu z nas nieobce jest pojęcie FOMO, oznaczające strach przed przeoczeniem czegoś istotnego. Sieć pędzi do przodu i wymaga od nas, byśmy — najlepiej aktywnie — przyglądali się temu pędowi. A my chcemy być na bieżąco. W efekcie korzystamy z różnych urządzeń, rozpraszamy się, a każdą nową informację połykamy w ułamku sekundy. Każdego dnia dociera ich do nas niezliczona ilość. Dlatego jeśli strona na pierwszy rzut oka nas nie zaciekawi, po prostu ją zamykamy. Zwłaszcza jeśli wchodzimy na nią przez komórkę. A najczęściej w taki sposób korzystamy z sieci.

Odpowiedzią na to jest właśnie micro content. Główną zasadą takiego podejścia jest nieprzeciążanie odbiorcy nadmiarem bodźców oraz treści. Polega to na maksymalnym precyzowaniu wypowiedzi i szanowaniu czasu odbiorców. Krótkie, chwytliwe i konkretne treści wzbogacone o elementy wizualne to klucz do sukcesu.

Micro content marketing

Według badań przeprowadzonych na uniwersytetach w Hanowerze i Hamburgu ponad 50% użytkowników sieci poświęca jednej stronie mniej niż 10 sekund. Z jednej strony jest to spora przeszkoda — internauci mogą zignorować większość naszych wysiłków. Nawet najlepsza treść nie przyniesie efektów, jeśli nie będzie chętnych, żeby ją przeczytać. Z drugiej strony to szansa dla kreatywnych marketerów. Jeśli przygotujemy przekaz we właściwy sposób, osiągniemy swoje cele. Warto pamiętać o tym, żeby treść — na przykład w postaci artykułu — dała się skonsumować w czasie kilkuminutowego posiedzenia. A przede wszystkim, by odwiedzający mógł szybko znaleźć odpowiedź na nurtujące go pytania — z powodu których kliknął nasz link.

Na co zwrócić uwagę?

Poza tekstem warto w swojej komunikacji korzystać z innych materiałów. W internecie w dużej mierze funkcjonuje kultura obrazkowa. Znacznie szybciej jesteśmy też w stanie zauważyć obraz i skupić na nim uwagę niż w przypadku bloku tekstu. Naszą stronę wzbogacą też filmy, prezentacje czy infografiki. Pamiętajmy jednak, by nie przesadzać i zwracać uwagę na odpowiednie osadzenie tych elementów. Jeśli odbiorca ma na czymś skupić wzrok, pomóżmy mu, wyróżniając ten element oraz usuwając wszelkie zbędne rozpraszacze.

Bardzo trudno jest dzisiaj przebić się w sieci i zapisać w pamięci odbiorcy. Potrzeba nie tylko jakości i pomysłu, ale też wiedzy i umiejętnego stosowania odpowiednich technik oraz metod. W pewnym sensie należy zawładnąć wyobraźnią odbiorcy i wywołać w nim określone emocje. Da nam to większą szansę na to, że nasz przekaz zostanie zapamiętany.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.