Jak zrobić infografikę?
wrz21

Jak zrobić infografikę?

Komunikacja obrazkowa to obecnie podstawa funkcjonowania w Internecie. Nic więc dziwnego, że reklamodawcy i wydawcy coraz bardziej doceniają infografikę jako formę kontaktu z odbiorcami. Dobrze skonstruowany materiał pozwala przekazać ważną treść w prosty, angażujący sposób. To sprawia, że jest chętnie podawany dalej. Z jednej strony dajemy zatem ważną, unikalną wiedzę, z drugiej – budujemy zaufanie, a odbiorcy spędzają więcej czasu z naszą marką czy stroną. Kto może zrobić infografikę? Rozwój oprogramowania sprawił, że obróbka grafiki jest obecnie znacznie prostsza. To, co wcześniej musiał wykonać profesjonalny grafik, jest dzisiaj dostępne niemal dla każdego. W sieci znajdziemy wiele stron, które pomogą nam zautomatyzować lub usprawnić proces. Wystarczy mieć dobry pomysł i przygotować odpowiednią treść. Potem możemy wybrać spośród gotowych rozwiązań pasujący szablon i połączyć to w zgrabną całość. Bez żmudnej, wielogodzinnej pracy na licznych warstwach. Jeśli mamy już przygotowaną treść, samo utworzenie infografiki może nam zająć mniej niż pół godziny. Przykładowe narzędzia do tworzenia infografik W sieci z łatwością znajdziemy wiele darmowych narzędzi, dzięki którym zrobienie infografiki to pestka. Poniżej prezentujemy kilka tych najbardziej praktycznych: Piktochart.com Proste i bardzo intuicyjne narzędzie przypominające w obsłudze Painta czy Excela. Program posiada znaczną bazę szablonów i grafik. Mamy także możliwość zaimportowania pliku csv. Jedynym minusem jest obecność znaku wodnego Piktochart na zapisanych grafikach. Easel.ly To narzędzie posiada nieco większą bazę gotowych elementów, które możemy wykorzystać. Infografikę zaczniemy od wyboru tła. Kolejnym etapem jest ułożenie na nim pozostałych elementów. Wybór jest bardzo duży, więc z łatwością znajdziemy pasujące grafiki i symbole. Easel.ly nie umieszcza na szczęście znaku wodnego. Możemy się jednak natknąć na problemy związane z wyświetlaniem polskich znaków. Infogr.am Infogram to nieco prostsze, ale podobnie skuteczne rozwiązanie. Do wyboru mamy mniejszą liczbę szablonów. Narzędzie świetnie sprawdza się jednak przy prezentowaniu wykresów i statystyk. Visual.ly To narzędzie zostało wzbogacone o zaplecze w postaci serwisu społecznościowego. Możemy dzielić się swoimi infografikami i oceniać prace innych użytkowników. W związku z tym świetnie sprawdza się też przy tworzeniu infografik pod inne media społecznościowe. Jak stworzyć dobrą infografikę? Aby zaciekawić odbiorcę i przekazać mu treść, która zwróci uwagę, wystarczy pamiętać o kilku zasadach. Przede wszystkim liczy się pomysł. Dane lub fakty, którymi chcemy się podzielić, muszą naprawdę absorbować. Unikajmy przy tym przytłoczenia informacjami. Lepiej powiedzieć mniej, ale dosadniej i zostać zapamiętanym. Gdy mamy już przygotowaną treść, bardzo ważny jest oczywiście jej sposób podania. To kluczowe w przypadku infografik. Materiał musi być przyjazny dla oka, czytelny i jasny w odbiorze. Pamiętaj o odpowiednim wykorzystaniu pustych przestrzeni i dopasowaniu wielkości elementów. Niech wzrok odbiorcy naturalnie przeskakuje od tego co najważniejsze do kolejnych sekcji...

Czytaj dalej
Scrollytelling
sie12

Scrollytelling

Scrollytelling jest jednym z ciekawszych trendów w webdesignie w ostatnich latach. Słowo “scrollytelling” jest połączeniem słów “scrolling” (przewijanie) i “storytelling” (opowiadanie historii). Jak nazwa wskazuje, jest to wizualne przedstawianie historii poprzez przewijanie strony. W praktyce polega na tym, że strona zawiera elementy interaktywne, aktywowane przewijaniem, do których odbiorca przechodzi w określonej kolejności. Dzięki temu historia jest bardziej angażująca. Mamy wrażenie, że jesteśmy jej uczestnikami, a nie tylko biernymi czytelnikami. Pozostajemy w kontakcie z przekazywaną treścią, a zarazem mamy wpływ na szybkość jej czytania i doświadczania. W jaki sposób można uzyskać taki efekt? Nieraz wykorzystuje się tu animacje. Można też zastosować efekt paralaksy, dzięki któremu obiekty pokazane na ilustracjach wydają się przybliżać. Kolejnym przykładem jest pojawianie się nowych elementów dopiero w momencie, gdy czytający dotrze do określonego miejsca na stronie. Natomiast przewijanie w poziomie jest ciekawym urozmaiceniem w porównaniu do tradycyjnego przewijania w pionie. Inną możliwością jest wykorzystanie właściwości position: sticky w CSS. Element znajduje się w określonym miejscu, jakby był przyklejony, dopóki nie zostanie przekroczona pewna wartość wysokości. Wtedy przesuwa się poza ekran i staje się niewidoczny. Scrollytelling jest bardzo łatwy w obsłudze dla użytkownika. Przewijanie jest chyba najprostszą interakcją z treścią – szczególnie jeśli chodzi o urządzenia mobilne. Nie trzeba się zastanawiać, gdzie dotknąć czy kliknąć, by uzyskać określony skutek. Scrollytelling nadaje się szczególnie dobrze do przedstawiania opowieści linearnych, o wyraźnej chronologii – np. przebiegu wydarzeń, historii jakiegoś miejsca. Jednym z pierwszych i najbardziej znanych przykładów zastosowania scrollytellingu był artykuł “Snow Fall: The Avalanche at Tunnel Creek”, opublikowany na stronie New York Timesa w 2012 r. Wzbudził duże zainteresowanie ze względu na zastosowane efekty, które jeszcze wówczas nie były bardzo powszechne. W dość krótkim czasie scrollytelling stał się popularny i chętnie wykorzystywany....

Czytaj dalej
Koniec Adobe Flash
sty29

Koniec Adobe Flash

Prawie 25 lat od premiery Adobe Flash firma Adobe przestała wspierać oprogramowanie. Oficjalnie nastąpiło to 31 grudnia 2020 roku, jednak odchodzenia od programu zapowiedziano już kilka lat wcześniej. Prawdziwe zmiany z tym związane widoczne są jednak dopiero od 12 stycznia 2021, kiedy zaczęto blokować treści oparte na technologii Adobe Flash. Niektórym przedsiębiorstwom przysporzyło to sporych kłopotów. Adobe Flash – do czego był wykorzystywany? Technologia Adobe Flash umożliwiała tworzenie interaktywnych elementów na stronach internetowych. W programie budowano również animacje, proste gry oraz reklamy. Od kilku lat technologię na wielu stronach zastępowano HTML5. Koniec Adobe Flash nie jest zaskoczeniem Głównie ze względów bezpieczeństwa i przestarzałą technologię, z Adobe Flash od kilku lat rezygnowały już niektóre firmy, a także przeglądarki internetowe. Efektem był znaczny spadek stron internetowych wykorzystujących oprogramowanie. Już trzy lata temu co najmniej raz dziennie takie strony odwiedzało jedynie 17 procent internautów. Od dłuższego czasu zapowiadany był także koniec wspierania Adobe Flash przez jej producenta. Oficjalnie wsparcie Adobe zakończyło się 31 grudnia ubiegłego roku. Od 12 stycznia blokowane są natomiast treści oparte na tej technologii. Mimo zapowiedzi stanowcze kroki w celu usunięcia technologii z Internetu spowodowały zamieszanie w funkcjonowaniu niektórych firm. O zakończeniu wspierania i znaczeniu Adobe Flash przekonali się zarządcy kolei China Railway Shenyang, której system, wykorzystujący wspomnianą technologię, zatrzymał się i uniemożliwił poruszanie się pociągów na niemal 20 godzin. Koniec wspierania Adobe Flash – co to oznacza dla użytkowników? Twórca oprogramowania, firma Adobe, zaleca odinstalowanie Adobe Flash z komputerów. Nie muszą martwić się o to natomiast użytkownicy systemu Windows 10, w których technologia zostanie automatycznie usunięta wraz z najnowszą aktualizacją. Dla osób, które chcą usunąć Adobe Flash ręcznie z systemu, firma przygotowała poradnik, dostępny na oficjalnej stronie...

Czytaj dalej
Treści wideo na stronie internetowej
paź01

Treści wideo na stronie internetowej

Od kilku lat w internecie następuje odejście od tekstu pisanego. Coraz większą popularnością cieszy się natomiast wideo marketing. Według prognoz na rok 2021, materiały dostępne w formacie wideo będą miały znaczną przewagę nad innymi formami przekazu. Dlaczego warto zdecydować się na reklamę w formie wideo? Użytkownicy internetu spędzają na oglądaniu filmów średnio 1,5-godzinny dziennie. Zaletą takiego formatu prezentowania treści jest przede wszystkim łatwość zapamiętywania przekazu. Oglądając wideo, odbiorcy mają szansę zapamiętać 95% zawartych w nim informacji. W przypadku tekstu jest to jedynie 10%. Co więcej, ponad połowa klientów przed zakupem szuka w sieci informacji o produkcie w formie filmu. 81% klientów przyznało, że to właśnie video przekonało ich do zakupu. Oznacza to, że jest to obecnie najbardziej atrakcyjna forma przekazywania treści w Internecie. Według badań The State of Video Marketing 2019 potęgę filmu dostrzegają również marketerzy. 94% z nich twierdzi, że video ułatwia klientom poznanie nowego produktu czy usługi. 84% pracowników marketingu zaobserwowało pozytywny wpływ video na ruch na stronie i wydłużenie czasu, jaki spędzają na niej klienci. Według statystyk strony z filmami przyciągają odbiorców na średnio 2,6x dłużej, niż portale bez video marketingu. 81% marketingowców przyznało, że taka forma kreacji pomogła w pozyskaniu nowych klientów i generacji leadów sprzedażowych. Dodatkowo filmy ułatwiają także zrozumienie produktu, a tym samym zmniejszają liczbę pytań do pomocy technicznej. Do czego można wykorzystać wideo marketing? Reklama w formie filmu może zwiększyć efektywność kampanii marketingowej firmy. Wideo umożliwia klientom obejrzenie produktu ze wszystkich stron, a także w trakcie użycia. Ciekawa fabuła zapewnia odbiorcom dodatkowo pozytywne doświadczenia. Krótki film to dobry sposób na opowiedzenie historii marki, zareklamowanie nowego produktu, a także wyjaśnienie skomplikowanego procesu lub usługi. Wideo i animacje warto osadzić nie tylko na stronie firmowej, ale także w serwisie Youtube i social media: Twitterze, Instagramie, Facebooku i LinkedIn. Taki format nadaje się również do płatnych reklam. Dodatkowo video można rozesłać do klientów w newsletterze. Czy wideo wpływa na SEO? Wideo marketing może wpłynąć korzystnie na SEO. Aby było to widoczne, należy dostosować plik do wymogów wyszukiwarek. Ważny jest zarówno opis filmu, jak i jego tytuł. W obydwu miejsca najlepiej zawrzeć słowa kluczowe. Dobrą praktyką jest również umieszczenie słowa kluczowego w nazwie wgrywanego z komputera pliku. Pod zamieszonym filmem warto wstawić również odpowiednie tagi oraz playlistę, stanowiącą swoisty spis treści zawartych w filmie. Produkując wideo na stronę internetową, należy pamiętać, że optymalna długość realizacji to 30 sekund. Zbyt długie, kilkuminutowe produkcje mogą spowodować zniechęcenie odbiorców. Najczęściej filmy oglądane są bez dźwięku, dlatego najważniejszy przekaz najlepiej zawrzeć w warstwie...

Czytaj dalej
UX designer – czym się zajmuje?
gru30

UX designer – czym się zajmuje?

UX designer, czyli User Experience Designer, to zawód, którego definicję niełatwo wskazać. Przede wszystkim dlatego, że zakres jego obowiązków jest dość szeroki. User Experience w dosłownym tłumaczeniu znaczy natomiast „doświadczenie użytkownika”. Praca UX designera polega na projektowaniu stron internetowych oraz produktów cyfrowych w taki sposób, aby ich wygląd i obsługa spełniały oczekiwania użytkowników. Jego zadaniem jest stworzenie produktu, który będzie powodował u nich pozytywne uczucia. Praca ta może wychodzić poza świat cyfrowy i obejmować w zasadzie każdy rodzaj produktów i usług. UX designer zajmuje się również testowaniem rozwiązań już funkcjonujących, a także wskazywaniem występujących tam problemów i elementów wymagających poprawki. Innymi słowy jego zadaniem jest stworzenie produktu, który będzie odpowiadał na potrzeby użytkowników, będzie rozwiązywać ich problemy, a przy tym będzie przyjazny i łatwy w użytkowaniu. Z reguły za efekt końcowy odpowiedzialny jest zespół osób, w których część zajmuje się badaniem preferencji użytkowników, a część stworzeniem przejrzystego interfejsu i planowaniem kolejnych kroków pokonywanych przez użytkowników (UI designer – user interface designer). W praktyce obowiązki obu UX i UI designerów często się przenikają, a w małych firmach wykonywane są przez jedną osobę. Wykształcenie w tym kierunku zdobywać można na studiach, w tym również podyplomowych. W internecie również można znaleźć kursy przygotowujące do wykonywania tego zawodu. Jednak podstawową umiejętnością jest znajomość języka angielskiego, który będzie niezbędny, jeśli będziemy chcieli szukać pracy w dużych, międzynarodowych firmach. Dodatkowo w tym języku powstaje wiele wartościowych materiałów edukacyjnych. Przyda się ponadto wiedza, ciekawość i zorientowanie w różnych dziedzinach, a także świadomość o różnorodnych oczekiwaniach użytkowników, które nie zawsze są spójne z naszymi własnymi. Warto także korzystać z rozmaitych warsztatów i konferencji, gdzie nie tylko poznamy nowe techniki, czy rozwiązania, ale również posłuchamy o doświadczeniach innych designerów, w których zapewne nie brakowało błędów i porażek. Takie wiadomości także są bardzo przydatne. UX designer powinien się cechować umiejętnością analitycznego myślenia, obserwowania i wyciągania wniosków, a także empatii względem innych oraz umiejętności słuchania. Nieoceniony jest również zmysł estetyczny, a wiedza techniczna będzie przydatna. W tym zawodzie dobrze radzą sobie przedstawiciele różnych branż, w tym psychologowie, czy socjologowie, którzy zdobyte wcześniej doświadczenia potrafią przekuć na praktyczne rozwiązania. Co jednak najważniejsze, aby być dobrym i skutecznym UX designerem należy stale poszerzać swoją wiedzę, aby nadążyć za dynamicznym rynkiem, który stale się rozwija. Praca ta wymaga ponadto dużego zaangażowania, umiejętności pracy z wieloma osobami różnych profesji, stałych konsultacji z...

Czytaj dalej
Czym jest współczynnik odrzuceń?
kw.23

Czym jest współczynnik odrzuceń?

Współczynnik odrzuceń (bounce rate) to liczba sesji w witrynie, które ograniczają się tylko do jednej strony. Oznacza to, że użytkownik trafił do serwisu, ale nie przeszedł dalej i nie wszedł w jakąkolwiek interakcję. Przy tym sama długość sesji nie ma znaczenia. Nawet jeśli użytkownik spędził sporo czasu na stronie głównej, Google Analytics nadal traktuje to jako odrzucenie. Współczynnik odrzuceń oblicza się w procentach, tzn. jeśli 20 użytkowników na 100 opuściło witrynę po otwarciu tylko jednej strony, współczynnik odrzuceń wynosi 20%. Czy należy się martwić wysokim współczynnikiem odrzuceń? Zależy to od charakteru i układu samej witryny. Nie jest on problemem, jeśli jest to np. blog, którego zadaniem jest przekazywanie informacji, a treść poszukiwana przez użytkownika znajduje się na stronie głównej i nie musi on już szukać dalej, czy też prosta strona typu landing page, gdzie Call to Action (wezwanie do określonego działania) znajduje się również na stronie głównej, a wykonanie pożądanej czynności nie wymaga przejścia gdzie indziej. Jednak w sytuacji, gdy oczekujemy, by użytkownicy wyświetlali więcej stron w witrynie niż tylko stronę główną, wysoki współczynnik odrzuceń jest zjawiskiem niekorzystnym. Staje się to problemem zwłaszcza w przypadku serwisów, których celem jest zarobkowanie, czyli powinno dojść do konwersji (np. w formie zakupu czy rejestracji), a odbywa się to na innej stronie serwisu niż główna. Należy zatem zbadać, co powoduje, że użytkownik otwiera tylko jedną stronę i nie chce bądź nie może przejść dalej, by zrobić to, czego od niego oczekujemy. Być może przyczyna tkwi w designie strony. Co może działać zniechęcająco na użytkowników, a przez to zwiększać współczynnik odrzuceń? Jednym z takich czynników jest złe pierwsze wrażenie. Z pewnością wpływa na nie archaiczny wygląd serwisu jak z lat 90., który sprawia wrażenie, jakby osoby odpowiedzialne za stronę zatrzymały się gdzieś w przeszłości i nie interesowały się bieżącymi trendami. Przez to użytkownik może wyciągnąć wniosek, że usługi oferowane przez firmę też są przestarzałe. Inne przykłady to wspomniana w poprzednim artykule muzyka w tle (irytuje, nie pozwala się skupić na treści, spowalnia ładowanie strony, ogranicza dostępność osobom korzystającym z oprogramowania do odczytywania ekranu), wszelkie wyskakujące okienka (także te zachęcające do śledzenia naszej strony w mediach społecznościowych – zastanówmy się, czy nie lepiej je wyłączyć i zastąpić mniej inwazyjną formą zachęty), niewłaściwe fonty (np. Comic Sans na stronie o tematyce biznesowej; font bez polskich znaków), słaba czytelność (np. niedostateczny kontrast między tekstem a tłem; zbyt mały font), animacje we Flashu (spowalniają ładowanie, brak domyślnej obsługi przez większość przeglądarek), czy niedostosowanie do urządzeń mobilnych (od 2016 r. to one generują większość ruchu w sieci, a Google coraz częściej indeksuje tylko mobilne wersje witryn). Kolejnym problemem jest zła nawigacja. Cóż z tego, że strona główna na pierwszy...

Czytaj dalej