Koronawirus a ruch w sieci
Mar31

Koronawirus a ruch w sieci

Kolejne ograniczenia w przemieszczaniu się będące skutkiem epidemii koronawirusa spowodowały, że wiele aktywności przeniosło się do internetu. Praca zdalna, szkoła online, czy po prostu więcej czasu, jaki spędzamy w domu wpływają na znaczne obciążenie sieci. Rozpoczął się trzeci tydzień od kiedy wprowadzono w życie ograniczenia w otwarciu sklepów, punktów usługowych, szkół i instytucji. Od tego czasu wiele osób musi uczyć się i pracować w domu, część natomiast ma więcej czasu z uwagi na zamknięcie ich zakładów pracy. To spowodowało, że domowe sieci są użytkowane w znacznie większym stopniu niż dotychczas, a rozmowy telefoniczne wydłużyły się o kilkadziesiąt procent. Polski Instytut Ekonomiczny wskazuje, że przesył danych zwiększył się nawet o 40%, szczególnie w godzinach rannych i wczesnopopołudniowych, czyli w czasie, kiedy część osób rozpoczyna pracę zdalną. Analitycy przedstawiają dane, z których wynika, że zwiększenie natężenia ruchu sieciowego widoczne jest przede wszystkim w kategoriach aplikacje i tele- i wideokonferencje. Zwiększył się również streaming wideo, nawet o 100% w godzinach rannych i wczesno-południowych. Obecnie o tych porach widoczne jest spowolnienie sieci domowych oraz firmowych sieci VPN, jednak eksperci wskazują, że prawdziwe spowolnienie (lockdown) może dopiero nastąpić. Obecnie prędkość zmniejszyła się w krajach, które zostały najbardziej dotknięte epidemią, czyli we Włoszech, Francji, Hiszpanii, Niemczech, czy Austrii. Sieć jest natomiast najbardziej obciążona we Francji, Szwecji, Irlandii i Hiszpanii, ale obniżenie prędkości jest w tych krajach niewielkie. Dane z Polski dostępne są natomiast na dzień 13 marca, kiedy ograniczenia nie były jeszcze tak daleko posunięte. Wówczas spadek prędkości przesyłania danych nie przekraczał jednego procenta. Natomiast według raportu Instytutu również operatorzy sieci komórkowych odnotowali znaczny wzrost długości rozmów telefonicznych. Zgodnie z raportem długość rozmów w Orange wzrosła o połowę, a UPC zauważył wzrost o...

Czytaj dalej
Reklamy wideo w internecie – nowe standardy
Lut27

Reklamy wideo w internecie – nowe standardy

Nowe zasady wprowadzone dla reklam internetowych, których długość przekracza 8 minut, zostały ustanowione przez CfBA. Informacja została oficjalnie podana kilka dni temu. Na szczęście na dostosowanie się przeznaczony jest tzw. okres przejściowy, który ma wynosić około 4 miesiące. Wprowadzenie nowych standardów ma nie wpłynąć w sposób znaczący na całą branżę reklamową. Jakie zmiany? Najważniejszą zmianą, jaka się szykuje, jest to, że reklamy wideo nie będą mogły być przerywnikami materiału, który użytkownik właśnie ogląda. Chyba każdy przyzna, że to wygodne rozwiązanie. Spoty puszczane w trakcie wideo potrafią bardziej zdenerwować i zniechęcić odbiorcę, niż przynieść realną korzyść promowanej marce. Kolejna, równie ważna zmiana dotyczy reklam, które puszczane są jeszcze przed odtworzeniem filmu. Wyznaczona została ich maksymalna długość. Spoty nie będą mogły być teraz dłuższe niż 61 sekund. Jeżeli natomiast przekraczają one 31 sekund to opcja przewinięcia musi pojawić się po maksymalnie 5 sekundach. To również ma być wyjściem naprzeciw użytkownikom. Zmiany dotyczą również banerów reklamowych pojawiających się w trakcie oglądania filmów. Przykrywają one często dość sporą część odtwarzanego wideo. Dlatego CfBA postanowiło, że maksymalny rozmiar takich treści nie może zajmować więcej, niż 20% powierzchni odtwarzacza. Skąd takie zmiany standardów? Jest to zrozumienie potrzeb użytkowników, którzy za reklamami w sieci nie przepadają. Zrzeszenie CfBA, wprowadzając takie zmiany, miało na celu eliminacje reklam, które mogły być zbyt natarczywe i irytować odbiorców. Co grozi za nieprzestrzeganie zasad? Reklama może zostać zablokowana przez przeglądarkę, jeżeli okaże się, że nie została dostosowana do najnowszych standardów. Wówczas użytkownik podczas oglądania otrzyma jeszcze mniejszą ilość treści reklamowych. I choć wydaje się to pozytywne, warto pamiętać, że wiele portali, na których odtwarza się treści wideo, utrzymuje się właśnie ze środków otrzymywanych za wynajem wirtualnej powierzchni reklamowej. Dlatego filmy są darmowe. Jeżeli udostępnianie miejsca na reklamę będzie zbyt mało rentowne – portale te mogą zacząć pobierać dodatkowe opłaty od użytkowników. Nowe standardy mają służyć przede wszystkim komfortowi użytkownika. Jednak w dłuższej perspektywie mogą one oznaczać dla niego dodatkowe koszty. Wiele darmowych dotychczas portali, które utrzymują się z reklam, może zacząć pobierać opłaty od swoich...

Czytaj dalej
Ile osób korzysta z sieci i mediów społecznościowych?
Lis28

Ile osób korzysta z sieci i mediów społecznościowych?

Wydawać by się mogło, że prawie każdy. Nic bardziej mylnego. Choć Internet jest obecnie najpopularniejszym medium i korzysta z niego prawie 4,1 miliarda ludzi na świecie to jednak wciąż nie są to wszyscy. Populacja ludzka aktualnie liczy bowiem około 7,6 miliarda ludzi. A zatem niemalże połowa z nas nie ma styczności z internetem i mediami społecznościowymi. Kto korzysta z internetu? Większość użytkowników sieci to mężczyźni. Aż 58% z nich korzysta regularnie z internetu i mediów społecznościowych. Wśród kobiet natomiast odsetek ten jest sporo mniejszy. Tylko 48%, spośród Pań na całym świecie, to aktywne użytkowniczki Internetu. Można powiedzieć, że w każdym rejonie świata to właśnie mężczyźni wyprzedzają kobiety w surfowaniu po sieci. W Europie i Ameryce różnica jest niewielka, jednak w krajach słabo rozwiniętych można zaobserwować ogromną przewagę Panów w użytkowaniu Internetu. W Afryce, dla przykładu, jest to 33,8% mężczyzn i jedynie 22,6% kobiet. Social media, czyli jak korzystamy z Internetu Bardzo duża liczba osób korzysta przede wszystkim z social mediów. Na ten moment około 3,4 miliarda ludzi tworzy aktywną społeczność internetową. A jednak jest to mniej niż połowa ludzi na świecie. Zaskakujące, prawda? W mediach społecznościowych znajduje się najwięcej mężczyzn w wieku 25-34 lat. Drugą, pod względem rozmiaru grupą, którą możemy obserwować na portalach są mężczyźni w wieku 18-24 lata. Najmniej licznymi użytkownikami Social Mediów są natomiast osoby, które ukończyły 65 rok życia. Jakie portale są najbardziej popularne? Bezkonkurencyjny okazuje się Facebook. Aż 2,27 miliarda osób korzysta chętnie właśnie z tego portalu. Drugie miejsce przypada dla YouTube, który zgromadził 1,9 miliarda użytkowników. Całkiem dobrze radzi sobie również Messenger – 1,5 miliarda ludzi regularnie z niego korzysta. Bardzo popularny w ostatnich latach stał się także Instagram i pochwalić się może miliardem zadowolonych użytkowników. Mniej lubiane ostatnimi czasy były natomiast Snapchat i Twitter. Trudno stwierdzić, skąd wziął się spadek zainteresowania tymi portalami. Jak wygląda sytuacja w Polsce? W naszym kraju z Internetu korzysta aż 78% Polaków. To niezły wynik, biorąc pod uwagę resztę świata (gdzie średnia wynosi około 57%). Przeznaczamy na to średnio 6 godzin i 2 minuty. Ciekawe jest jednak to, że social mediów używa jedynie 45% naszych rodaków. To mniej niż połowa populacji Polski. Choć wielu, szczególnie młodych, ludzi nie wyobraża sobie życia bez internetu i social mediów, jednak wciąż ogromna liczba populacji z sieci nie korzysta wcale. Większość użytkowników stanowią mężczyźni, choć w krajach Europejskich i w Ameryce różnice te maleją. W Polsce natomiast ponad ¾ mieszkańców korzysta z internetu. Na tle innych krajów jest to wysoki...

Czytaj dalej
Mobile-first indexing
Sty23

Mobile-first indexing

Google ogłosiło, że przy indeksowaniu stron i tworzeniu ich rankingu będzie najpierw brana pod uwagę ich wersja mobilna, a dopiero potem desktopowa. Już wcześniej pojawiały się informacje o takich planach – było to odpowiedzią na rosnący ruch z urządzeń mobilnych. Ruch generowany w sieci z urządzeń mobilnych od kilku lat stale rośnie. Przykładowo, w 2013 r. telefony komórkowe i tablety generowały mniej niż 10 proc. ruchu. Jednak w 2016 r. odnotowano, że urządzenia mobilne prześcignęły desktopy. Dane ze Stat Countera z października 2016 r. wskazują, że ruch mobilny stanowił 51,3 proc. wobec 48,7 proc. desktopowego. W związku z powyższym wprowadzenie indeksowania mobile-first było jedynie kwestią czasu. Wzrost wynika z coraz większej dostępności i jakości internetu mobilnego (także ze względu na lepszy zasięg) oraz upowszechnienia się smartfonów z coraz lepszymi parametrami i funkcjami. Obserwuje się, że od 2016 r. na popularności tracą tablety, a za wzrost ruchu mobilnego odpowiadają telefony. Co ta zmiana może oznaczać w praktyce? Jak podaje przewodnik przygotowany przez Google dla deweloperów, będzie ona dotyczyła głównie stron zawierających inne treści na komputery, a inne na urządzenia mobilne oraz mających inny URL z „m.” dla stron mobilnych. Przy indeksowaniu preferowane będą treści i adresy przeznaczone dla urządzeń mobilnych. Natomiast jeśli witryna mobilna zawiera takie same treści jak komputerowa i ma taki sam URL, a dostosowanie do urządzeń mobilnych polega na jej elastycznym zaprojektowaniu (responsive web design, RWD – dynamiczne dostosowywanie wyglądu strony do wymiarów ekranu), nic się nie zmieni. Spadek stron niedostosowanych do urządzeń mobilnych w wynikach wyszukiwania nie będzie widoczny od razu (ze względu na to, że potrzeba czasu na ponowne indeksowanie), ale prędzej czy później stanie się zauważalny. Dlatego jeśli strona nie jest jeszcze zoptymalizowana pod kątem SEO, warto się tym zająć jak najszybciej. Aby się przygotować na mobile-first indexing, można się zastosować do zaleceń Google i maksymalnie upodobnić wersję mobilną witryny do jej wersji desktopowej. Obejmuje to rozbudowanie wersji mobilnej o treści uwzględnione dotychczas jedynie w wersji komputerowej; uwzględnienie obu wersji w danych uporządkowanych (strukturalnych); a także metadane równoważne w obu...

Czytaj dalej
Serwis Google+ zostanie zamknięty
Lis20

Serwis Google+ zostanie zamknięty

W ciągu najbliższych miesięcy Google zamierza zamknąć swój serwis społecznościowy – Google+. Serwis miał być konkurencją dla Facebooka, lecz nigdy nie stał się popularny. Jednak nie to było główną przyczyną decyzji. Informacja o zamknięciu serwisu została ogłoszona 8 października. Ma ono nastąpić w ciągu 10 miesięcy od tej daty. Pogłoski o zbliżającym się końcu Google+ krążyły jednak już od kilku lat. Serwis został uruchomiony w 2011 r. Z założenia miał być lepszą wersją Facebooka – z możliwością tworzenia kont o dowolnej nazwie (polityka Facebooka zakłada używanie prawdziwych imion i nazwisk) oraz grupowania kontaktów w tzw. kręgi. Jednak zaangażowanie użytkowników było znikome – 90% sesji w serwisie trwało krócej niż 5 sekund. Wielu użytkowników utrzymywało w nim konta jedynie ze względu na przymusową integrację z bardzo popularnym YouTube. Zasięgi serwisu były niewielkie, a wysiłki mające na celu popularyzację serwisu nie przynosiły efektów. Firmy wolały promować swoje usługi na Instagramie, Snapchacie czy Facebooku. Jednak chyba najważniejszym powodem wygaszenia Google+ stały się problemy z bezpieczeństwem danych. Dopiero niedawno okazało się, że nastąpił wyciek danych ok. pół miliona użytkowników. Nie były to dane szczególnie wrażliwe, ale tak czy inaczej niepowołane osoby z zewnątrz mogły mieć do nich dostęp. Z raportu The Wall Street Journal wynika też, że dane mogły być dostępne już od 2015 r. Jednak wspomniany problem nie został ujawniony przez Google, zapewne z obawy przed utratą zaufania i reputacji. W niedługim czasie serwis zostanie zamknięty dla użytkowników prywatnych. Jednak klienci biznesowi będą mogli nadal z niego korzystać jako narzędzia do komunikacji i wymiany...

Czytaj dalej
Najmłodsi użytkownicy odchodzą od Facebooka. Instagram coraz bardziej popularny
Sie21

Najmłodsi użytkownicy odchodzą od Facebooka. Instagram coraz bardziej popularny

Według danych polskiej agencji NapoleonCat liczba użytkowników Facebooka w najmłodszej grupie wiekowej, 13-17 lat, spadła z 1,8 mln do 1,5 mln (dane z czerwca 2018 r. w porównaniu z czerwcem 2017 r.), czyli o 18%. Mimo to Facebook pozostaje nadal najbardziej popularną platformą społecznościową w Polsce. Łącznie korzysta z niego 16,3 mln osób. Najliczniejszą grupę wiekową stanowią osoby w przedziale 25-34 lata – 29% użytkowników. W tej grupie zanotowano 7-procentowy wzrost. Na drugim miejscu znajduje się grupa 18-24 lata (wzrost o 1%). Na trzecim są osoby w wieku 35-44 lata (wzrost 14%). Najmniej liczne są najstarsze grupy wiekowe – 45-54 i +55 lat. Tu też odnotowoano największy wzrost, po 32%. Wskazuje to, że Facebook staje się bardziej atrakcyjny dla osób nieco starszych. Jeśli natomiast chodzi o serwis Instagram, zanotował on ogromny wzrost w grupie wiekowej 35-44 – o 95%. Imponujący wynik widać też w grupie 25-34-latków – wzrost o 69%. W grupie jak dotąd najaktywniejszej na Instagramie, 18-24-latków, przyrost wyniósł 31%. Zwróćmy jednak uwagę, że wyjściowe liczby z czerwca 2017 r. były w starszych grupach wiekowych wyraźnie niższe niż w przypadku Facebooka. Odnotowano też dużą liczbę osób korzystających jednocześnie z dwóch bądź trzech platform społecznościowych. Jeśli chodzi o wszystkie rozpatrywane grupy wiekowe, a więc osoby powyżej 13 lat, najwięcej użytkowników korzysta jednocześnie z Facebooka i Messengera – 6,9 mln osób. Sporą grupę stanowią też osoby mające konta jednocześnie na Facebooku, Messengerze i Instagramie – 4,1 mln. Z kolei w najmłodszej grupie wiekowej, 13-17, najliczniejsi są użytkownicy korzystający jednocześnie ze wszystkich trzech platform – 800 tys....

Czytaj dalej